Coraz trudniej nam żyć we współczesnym świecie. Wszystko pędzi z niesamowitą prędkością, wszystko się zmienia. I nie nadążamy, coraz częściej nie mamy siły – być wszędzie, mieć to wszystko – i przy tym wszystkim być szczęśliwym. Coraz częściej wysiadamy, nie dajemy już rady, czujemy się przytłoczeni i bez energii. Bo poddaliśmy się tej zewnętrznej presji, która każe nam zdobywać. A my tak naprawdę nie chcemy tak żyć.
Wszystko, czego potrzebujemy już mamy. To są relacje, najbliżsi i my sami. Ale jak często z tego rezygnujemy, by być kimś innym – by nie być sobą – by stać się kimś, kogo widzimy w telewizji czy internecie. Bo tamto wydaje nam się takie wspaniałe i jak to będziemy mieć, to i my będziemy wspaniali. Ale czy to tak działa? Czy osoba, która ma piękny, duży dom zawsze jest szczęśliwa? Czy osoba, która bryluje w towarzystwie zawsze jest spełniona w relacji? Czy osoba, która kupuje drogie wycieczki, wie gdzie jest jej dom? Jeśli odpowiedzi brzmiałyby „tak” – warto by było to robić i do tego dążyć. Ale jak często jest inaczej?
Szukamy na zewnątrz czegoś, co mamy w sobie, co jest tak blisko, ale tego nie widzimy, bo nasz wzrok, nasza uwaga podąża za czymś na zewnątrz. A nasze całe bogactwo jest w środku.
Skupmy się najpierw na tym, co jest w nas – poznajmy to, dostrzeżmy, uszanujmy, uczcimy a potem skierujmy wszystko to, co mamy w sobie do świata i w rzeczywistości na zewnątrz znajdziemy odbicie siebie.
Ucelebruj najpierw siebie, doceń i pokochaj, by potem zobaczyć to wszystko w rzeczywistości na zewnątrz.
Spójrz na siebie z miłością.

Najnowsze komentarze